To jest dla mnie szalenie ważne wyróżnienie.
Z jednej strony bardzo mi miło, że zostały docenione merytoryczne aspekty mojej działalności. Kapituła wyróżniła mnie za „wkład w transformację i skalowanie polskiego sektora MŚP, przełamywanie barier wzrostu w biznesie i promowanie idei interim managementu”.
Z drugiej strony – i to nawet ważniejsze – zostałam postawiona w gronie tych wszystkich „kobiet, które swoją pracą, odwagą, kompetencjami i zaangażowaniem wywierają realny wpływ”.
Promowanie takich postaw wśród kobiet jest mi niezwykle bliskie.
Mam wrażenie, że kiedy mówimy o kobietach w sytuacjach zawodowych, nadal pokazujemy je głównie w dwóch skrajnych rolach.
Albo jako zimne i bezwzględne, po trupach do celu, trochę w stylu Mirandy Priestly z „Diabeł ubiera się u Prady”.
Albo jako ofiary systemu, dyskryminacji, stereotypów i trudności.
A jedyne, co do tej pory świat wymyślił jako przeciwwagę dla tego dualizmu, to ezoteryczne klimaty i narracja zbudowana wokół „siostrzanej miłości”.
A przecież jest mnóstwo kobiet, które są po prostu fajnymi, twardymi babkami, idącymi po swoje – obok siebie, ale jednak samodzielnie.
Są silne.
Bardzo dużo osiągają.
Budują i skalują biznesy.
Podejmują trudne decyzje.
To wszystko jakoś łączą z rodziną.
Czasem też upadają, ale otrzepują się i wstają.
Nie zawsze znajdą odpowiedzi, ale robią kolejny krok.
Właśnie takie kobiety chcę widzieć częściej.
Nie idealne i przesłodzone, ale też nie na siłę osłabiane albo odczłowieczane.
Bez robienia z nich ani porcelanowych figurek, ani bohaterek z pomnika.
Dlatego to wyróżnienie traktuję jako osobisty powód do dumy.
Ale też jako przypomnienie, że warto podkreślać siłę kobiet – decyzje, osiągnięcia i indywidualną drogę każdej z nas.
Dziękuję Kapitule „Polski Metropolii Warszawskiej” i „Echa Dnia” za to wyróżnienie. Jestem naprawdę zaszczycona.
A wszystkim kobietom – z listy i spoza niej – chcę tylko powiedzieć:
dzięki za to, co robicie.
Trwa głosowanie, trzy laureatki szczebla wojewódzkiego wezmą udział w ogólnopolskim konkursie. Będzie mi bardzo miło, jeśli wesprzesz mnie swoim głosem