Przejdź do treści

FOUNDERS CAMP · TAJLANDIA

Tydzień, w którym firma działa bez ciebie

3-10 grudnia. Zamknięta grupa founderów dobierana pod skalę firmy. Zgłoszenie zajmuje 60 sekund, potem dzwonimy.

Zgłoś się

Nie namawiam do wypuszczania na rynek bubli

Nie namawiam do wypuszczania na rynek bubli

Ale trzeba też umieć ocenić, kiedy perfekcjonizm to jeszcze walka o wysoki standard, a kiedy zaczyna być przeciąganiem spowodowanym lękiem przed weryfikacją rynkową.

Obawy w stylu:
– co jak nikt nie kupi?
– co jak się ośmieszymy?
– co jak trzeba będzie przyznać się do błędu?

Rozumiem je – naprawdę.
Słyszałam je od klientów wiele razy.
Namawiam jednak, żeby zrozumieć też, jaki koszt się z nimi wiąże.

Bo możesz miesiącami szlifować produkt, ofertę i komunikację marketingową, ale dopóki nie odważysz się na zderzenie z rynkiem, to trochę tak, jakbyś cały czas był w punkcie zero.

Podczas gdy Ty zaciągasz ręczny, Twoja konkurencja może właśnie rusza na rynek z produktem na 70% i domyka pierwszego klienta.

Oni od tego klienta zbiorą feedback o tym, co jest na stronie niezrozumiałe albo co poprawić w obsłudze klienta.
Przetestują różne sposoby mówienia o produkcie i zobaczą, na które hasła klientowi rzeczywiście zapalają się oczy, a które kompletnie go nie ruszają.
Wysłuchają obiekcji, na które nikt w zespole wcześniej nie wpadł, i zobaczą, jakie sposoby argumentacji realnie działają.
I finalnie sprawdzą, za co rynek rzeczywiście był gotów zapłacić, a co było tylko wewnętrznym przekonaniem zespołu.

Czyli kiedy Ty będziesz cały czas „dopracowywać”, oni będą już wiedzieć, co sprzedawać, komu i za ile.

Nie lubię owijać w papierek, więc tu też powiem wprost:
OPÓŹNIANIE PREMIERY TO KOSZT

Oprócz oczywistej kwestii, czyli utraconych przychodów, on się pojawia jeszcze na trzech polach.

1. Tracisz czas i cenne lekcje – każdy tydzień bez kontaktu z rynkiem to tydzień, w którym nie dowiadujesz się, jakie problemy naprawdę mają Twoi klienci, jak podejmują decyzje zakupowe i co powstrzymuje ich przed podpisaniem umowy.

2. Tracisz first-mover advantage – nieraz widziałam, jak wiele wybaczają klienci na starcie, szczególnie firmom, które chcą się uczyć. Za 6 czy 12 m-cy może być już za późno. Nawet jeśli Twój produkt będzie „lepszy”, to konkurencja zbuduje już na tyle silne relacje i pozycję, że zmiana dostawcy będzie niepotrzebnym ryzykiem.

3. Tracisz energię zespołu – naprawdę nie da się utrzymać zaangażowania, kiedy meta ciągle się przesuwa a Ty cały czas jesteś na linii startu. Jeśli ludzie miesiącami wprowadzają poprawki do poprawek i nie widzą efektów, to tracą poczucie sensu i masowo narasta frustracja.

Tyle razy zostało to już powiedziane, ale napiszę to jeszcze tu:
DONE IS BETTER THAN PERFECT

Dlatego wyjdź do klientów jak najszybciej.
Silne marki powstają w starciu z rynkiem, a nie w zaciszu gabinetów.

Iwona Borawska

Iwona Borawska

Ekspertka od przełamywania barier wzrostu w MŚP, założycielka The Process. Od 20+ lat wspiera firmy (10–100 mln zł) w wychodzeniu ze stagnacji. Specjalizuje się w usuwaniu wąskich gardeł i transformacjach. Zbudowała 6 firm, 2 exity.

Wszystkie artykuły

Więcej od Iwona Borawska

Zobacz wszystkie
Wieczór Founders Club

FOUNDERS CLUB

Ktoś przy tym stole przerabiał to, co blokuje cię od miesięcy

Panel i mastermind w kameralnym gronie founderów na podobnym etapie. Zgłoszenie zajmuje 60 sekund.

Zgłoś się