Automatyzacja i AI nie naprawią źle zarządzanej firmy. Jeśli proces jest nieuporządkowany, odpowiedzialność rozmyta, a dane niewiarygodne - technologia tylko przyspiesza istniejący chaos. 15 października zapraszamy 40 decydentów do Wrocławia na wieczór zbudowany w odwrotnej kolejności niż większość rozmów o AI.
Spotykamy się w Concordia Design, na Wyspie Słodowej nad Odrą, kilkanaście minut spacerem od Rynku. Wejście od 16:30, start o 17:00, koniec około 22:30.

Sześć kroków, jedna kolejność
Wrocławska edycja nie dzieli tematu na kawałki, tylko prowadzi całą grupę przez jedną drogę: od procesu do AI. Zaczyna się od procesu - jak go opisać, żeby zespół z niego realnie korzystał. Dalej odpowiedzialność - gdzie kończy się delegowanie, a zaczyna abdykacja, i jak przestać być bottleneckiem we własnej firmie. Potem rytm zarządzania - spięcie celów kwartalnych, miesięcznych i tygodniowych w jeden rytm spotkań i decyzji. Czwarty krok to dane - jedno wiarygodne źródło prawdy i wskaźniki, które faktycznie pomagają zarządzać, nie tylko produkują raporty. Dopiero na końcu automatyzacja i AI - ocena, czy proces jest w ogóle gotowy do automatyzacji, i gdzie AI dziś daje mierzalny efekt, a gdzie jest kosztem.
Jak wygląda ten wieczór
Po prelekcji otwierającej i panelu "Firma bez chaosu" przychodzi część, dla której ten format istnieje: półtorej godziny pracy w moderowanych grupach po 5-6 osób, układanych pod kątem zgłoszonych tematów i etapu rozwoju firmy. Nie warsztat ogólny - praca nad konkretnym problemem konkretnego uczestnika. Najmocniejsze wnioski z tych stolików wracają później na forum całej sali. Reszta wieczoru to już rozmowy w tylnej, koktajlowej części sali - bez podziału na sceny i widownię.
Limit to 40 osób, wyłącznie decydenci: właściciele, C-level, inwestorzy.
Co w cenie
Bilet od 599 zł netto obejmuje cały wieczór, catering między sesjami i pracę w mastermindach. Płacisz raz, przy rezerwacji.
Co z tego wynoszą uczestnicy
Bartek Lewandowski, CEO TAU CETI, po jednym z takich wieczorów mówił, że rozmowy bez slajdów często dają więcej niż tygodnie analiz - bo najlepiej widać w nich, gdzie procesy naprawdę się blokują i co faktycznie działa. To nie reguła ani obietnica, ale dobrze pokazuje, po co ludzie w ogóle przyjeżdżają na taki wieczór. Z dotychczasowych spotkań Founders Club 87% uczestników wraca na kolejne.
Bilety
Miejsca są limitowane do 40 osób na sali - to zamknięte spotkanie, nie otwarta konferencja. Pełny opis wieczoru, agenda i lokalizacja są na stronie wydarzenia.