Przejdź do treści

FOUNDERS CAMP · TAJLANDIA

Tydzień, w którym firma działa bez ciebie

3-10 grudnia. Zamknięta grupa founderów dobierana pod skalę firmy. Zgłoszenie zajmuje 60 sekund, potem dzwonimy.

Zgłoś się

Founders Club Kraków - firma bez chaosu, AI dopiero na końcu

Founders Club Kraków - firma bez chaosu, AI dopiero na końcu

Pewna firma wdrożyła w tym roku system AI do raportowania sprzedaży. Od tego momentu raporty zaczęły pojawiać się znacznie szybciej, co przez pierwsze dni mogło wyglądać jak sukces. Problem w tym, że ich zawartość niewiele się zmieniła - nadal były pełne tych samych niejasności, brakujących informacji i wniosków, z których niewiele wynikało.

Firma po prostu zaczęła szybciej otrzymywać raporty, które wcześniej były nieprzydatne. To jeden z najbardziej podstępnych błędów, jakie można popełnić przy porządkowaniu organizacji: próbować przyspieszyć coś, czego najpierw nie zatrzymaliśmy, żeby zastanowić się, dlaczego w ogóle działa w ten sposób.

Technologia nie uporządkuje za nas procesu, który od początku był źle zaprojektowany. Nie zdecyduje, kto powinien odpowiadać za wynik, jeśli odpowiedzialność od miesięcy przechodzi z jednej osoby na drugą. Nie sprawi też, że dane nagle staną się wartościowe tylko dlatego, że zaczniemy je przetwarzać szybciej.

Najpierw trzeba wiedzieć, jak powinna działać firma. Dopiero później warto zastanawiać się, jak sprawić, żeby działała szybciej. I właśnie od tej kolejności zacznie się najbliższy Founders Club w Krakowie.

Zamiast kolejnej prezentacji - rozmowa o tym, co naprawdę dzieje się w firmie

Jest środa, 14 października, kilka minut po 16:30. W Qubus Hotel Kraków przy ulicy Nadwiślańskiej pojawiają się kolejni uczestnicy. Jedni przychodzą sami, inni witają znajomych, których poznali na poprzednich spotkaniach. Ktoś zamawia kawę, ktoś zatrzymuje się na dłużej przy pierwszej rozmowie, choć jeszcze chwilę wcześniej planował tylko szybko się przywitać.

Qubus Hotel Kraków - miejsce spotkania

W takich momentach trudno przewidzieć, która rozmowa okaże się najważniejsza. Być może będzie to ta rozpoczęta przy kawie. Być może ktoś przy jednym ze stolików opowie o problemie, z którym sam zmagasz się od kilku miesięcy, choć w swojej firmie nazywasz go zupełnie inaczej. A być może najwięcej da Ci jedno pytanie zadane przez człowieka, którego poznałeś pięć minut wcześniej.

Tego nie da się zapisać w agendzie. Można natomiast stworzyć warunki, w których takie rozmowy mają szansę się wydarzyć. Dlatego Founders Club nie jest spotkaniem, na którym uczestnicy siedzą przez kilka godzin i słuchają kolejnych prezentacji.

To wieczór zbudowany wokół jednej prostej idei: czasem najlepsze rozwiązanie problemu znajduje się nie w kolejnej prezentacji, ale przy stole, przy którym siedzi kilka osób, które przeszły przez coś podobnego.

Jest kolejność, o której łatwo zapomnieć

W wielu firmach historia wygląda podobnie. Najpierw pojawia się problem. Później ktoś znajduje narzędzie, które ma go rozwiązać. Zespół zaczyna korzystać z nowego systemu, pojawiają się kolejne dashboardy, automatyzacje, raporty i procedury, a po kilku miesiącach okazuje się, że organizacja jest bardziej skomplikowana niż wcześniej.

Czasem dzieje się tak dlatego, że próbujemy budować kolejną warstwę na czymś, co od początku wymagało uporządkowania. Dlatego kolejność, o której będziemy rozmawiać 14 października, jest pozornie prosta: Najpierw proces, później odpowiedzialność, następnie rytm zarządzania, dane, a dopiero na końcu automatyzacja i sztuczna inteligencja.

Nie chodzi o to, żeby robić mniej. Chodzi o to, żeby najpierw zrozumieć, co naprawdę warto robić, kto powinien się tym zajmować i po czym poznajemy, że robimy to dobrze. Dopiero wtedy technologia zaczyna mieć sens.

Najważniejsza część wieczoru nie wydarzy się na scenie

O 17:00 rozpocznie się prelekcja otwierająca, a chwilę później panel dyskusyjny. Będzie czas na konkretne przykłady, doświadczenia i pytania, ale później wydarzenie zmieni swój charakter.

Po krótkiej przerwie na catering uczestnicy usiądą w małych, pięcio i sześcioosobowych grupach. I wtedy zniknie scena. Zostanie stół. Kilka osób. I problemy, z którymi każda z nich przyszła.

Nie trzeba będzie przygotowywać wystąpienia ani prezentacji. Nie trzeba będzie udowadniać, że firma działa idealnie. Przeciwnie - właśnie szczerość sprawia, że takie rozmowy mają wartość.

Można powiedzieć: „Nie wiem, jak to poukładać.” Można opowiedzieć o decyzji, która od kilku miesięcy stoi w miejscu. Można przyznać, że firma rośnie, ale wraz z nią rośnie również liczba rzeczy, których founder nie powinien już osobiście kontrolować. I można usłyszeć od drugiej strony: „Mieliśmy dokładnie ten sam problem.” Czasem właśnie od takiego zdania zaczyna się najlepsza rozmowa.

To dlatego ludzie wracają

Founders Club zorganizował już ponad 100 spotkań, w których uczestniczyło ponad 4200 osób. 87% uczestników wraca na kolejne wydarzenia. Same liczby niewiele jednak mówią o tym, dlaczego ktoś decyduje się przyjść ponownie. Więcej mówi to, co uczestnicy zapamiętują po spotkaniach.

„Takie rozmowy bez slajdów często dają więcej niż tygodnie analiz.”
- Bartek Lewandowski, CEO, Tau Ceti
„Te wydarzenia dają poczucie bezpiecznej przestrzeni, gdzie można pozwolić sobie na szczerość.”
- Paweł Rybak, CEO, FOTC
„W świecie przedsiębiorców najcenniejsze nie są prezentacje. To realne rozmowy.”
- Adam Gajdziński, seryjny przedsiębiorca, anioł biznesu

Być może właśnie dlatego na takich spotkaniach najciekawsze rzeczy często dzieją się pomiędzy punktami programu - przy kawie, podczas kolacji, przy stole mastermindów albo już pod koniec wieczoru, kiedy część osób dawno przestała patrzeć na zegarek.

Wieczór, który nie kończy się wraz z ostatnim punktem agendy

16:30–17:00 - powitalna kawa
17:00–17:20 - prelekcja otwierająca
17:25–18:10 - panel dyskusyjny
18:10–18:40 - przerwa i catering
18:40–20:10 - mastermindy w małych grupach
20:10–20:40 - wnioski z grup i otwarty mikrofon
20:40–22:30 - networking

Do udziału zaproszonych jest maksymalnie 40 osób - właścicieli firm, founderów i osób na stanowiskach C-level. To celowe ograniczenie. Przy takiej liczbie uczestników łatwiej zapamiętać twarze, wrócić do rozpoczętej rozmowy i rzeczywiście poznać ludzi, z którymi siedzi się przy jednym stole. Nie chodzi o to, żeby poznać sto nowych osób. Czasem wystarczy poznać trzy właściwe.

Ile kosztuje udział?

Pierwsza pula obejmuje 10 miejsc w cenie 599 zł netto. Druga pula to 15 miejsc po 699 zł netto, a ostatnie 15 miejsc kosztuje 799 zł netto. W cenie znajduje się powitalna kawa, catering, materiały, udział w mastermindach oraz networking. Do podanych kwot doliczany jest VAT.

Jeżeli po zakupie okaże się, że to jednak nie jest odpowiedni moment, obowiązuje 14 dni na zwrot bez pytań. Bilet można również bezpłatnie przepisać na inną osobę aż do tygodnia przed wydarzeniem.

Być może nie potrzebujesz kolejnego narzędzia

Być może potrzebujesz godziny, w której ktoś zada Ci pytanie, którego od dawna sam sobie nie zadałeś. Być może potrzebujesz usiąść przy jednym stole z osobami, które stoją w podobnym miejscu, ale podeszły do tego samego problemu zupełnie inaczej.

A być może potrzebujesz po prostu na kilka godzin wyjść z firmy, w której codziennie rozwiązujesz dziesiątki spraw, żeby spojrzeć na nią z odrobinę większego dystansu.

Bo kiedy firma zaczyna rosnąć, łatwo pomylić rozwój z dokładaniem kolejnych rzeczy. Kolejnego procesu. Kolejnego narzędzia. Kolejnego raportu. Kolejnej osoby. Kolejnego systemu.

Tymczasem największą zmianę przynosi nie to, co dodamy, ale to, co wreszcie uporządkujemy. I dopiero kiedy wszystko zaczyna działać we właściwej kolejności, można pomyśleć o tym, co zrobić szybciej.

14 października, Qubus Hotel Kraków.

Najpierw firma bez chaosu. Reszta może poczekać.

Lokalizacja wydarzenia

Zobacz szczegóły wydarzenia →

Wieczór Founders Club

FOUNDERS CLUB

Ktoś przy tym stole przerabiał to, co blokuje cię od miesięcy

Panel i mastermind w kameralnym gronie founderów na podobnym etapie. Zgłoszenie zajmuje 60 sekund.

Zgłoś się