Zawsze myślałem, że reklamy na stadionie to domena B2C - masz ekspozycję na 30 tys kibiców na miejscu, plus setki tysięcy w TV, YT i prasie. Pasuje do dóbr masowych. I pewnie jest drogie!
A czy ma to sens w B2B gdzie prawdopodobieństwo że twój potencjalny klient kupi coś tylko dlatego że zauważył twoją reklamę jest bliska ZERU?
Szansa że ktoś na stadionie skojarzy Twoje logo a potem natrafi na nie gdzieś indziej żeby utrwalić ślad pamięciowy też jest nikła.
A więc po co?
Marketing to zawsze więcej niż jeden krok.
Opowiem o naszych:
Meritoros jest członkiem klubu Wisła Biznes. Dzięki ekipie Jaroslaw Krolewski to prężnie działająca grupa przedsiębiorców których dodatkową pasją - poza własnym biznesem - jest piłka nożna.
Dużym plusem uczestnictwa w takiej grupie jest to że jak się wybierasz na jakiś networking, to nie musisz gadać o nudnym biznesie (ktoś chce słuchać o usługach księgowych?). Spotykasz się pogadać o sporcie wśród osób z podobną zajawką. To czym się zajmujesz czasem wychodzi mimochodem. Natomiast jak już wyjdzie to zaczynasz budować TOFU (górę lejka marketingowego). Być może 200 przedsiębiorców z Klubu gdy pomyślą o księgowości to pomyślą o Tobie (Top of the mind).
Branżowy tip: NIGDY nie myślisz o księgowości, dopóki nie masz z nią problemu.
Więc tych ~200 przedsiębiorców to NIE są potencjalni klienci. Ale jak będą mieli problem w tym zakresie (zawsze ktoś ma) to istnieje niezerowa szansa że zwrócą sie do kogoś kogo znają. Być może jesteś jednym z tych którego znają bo jesteś z nimi w grupie (Top of the mind).
Nie da się być na każdym spotkaniu klubu i nie da się ze wszystkimi pogadać. A nawet jak pogadasz to może nie być okazji żeby powiedzieć czym się zajmujesz (ważniejsze jest omawianie najbliższego meczu i tak ma być!)
Więc wchodzą dodatkowe działania:
- Reklama na stadionie. Te 2 minuty reklamy nie jest dla 30 tys kibiców - to jest dla tych 200 przedsiębiorców. Zwiększasz świadomość tego że jesteś z nimi w klubie (jako Meritoros) i że można zagadać jeśli ktoś będzie problem z księgowością.
- Targi Wisła Biznes. Tam pokazywać się będą tylko przedsiębiorcy z grupy a i zainteresowanie będzie tylko raczej wśród osób z grupy. Bardzo dobre budowanie TOFU.
- Follow up na Social Mediach (nie mógłbym napisać tego posta gdybym nie kupił reklamy). A lajkują to też zwykli kibice Wisły bo się wzajemnie wspieramy.
- Zapraszanie znajomych biznesmenów na mecze (na meczu ze Śląskiem byłem ze znajomym prezesem: nigdy na meczu nie był a wyszedł ZACHWYCONY).
Czy to działa? Nie wiem, ale właśnie robię remont łazienki z Max Fliz a tydzień temu kupiłem samochód w Volvo Wadowscy.
A ceny:
- Klub Wisła Biznes: 15 tys
- Targi Wisła Biznes: 3 tys
- 1 min reklamy: 3 tys
- Follow up w Social Mediach: free
Prawda że to zaczyna mieć sens, i że w cale nie jest bardzo drogie?