Kojarzycie te amerykańskie komedie romantyczne, w których na otwarciu testamentu okazuje się, że syn nie odziedziczy fortuny, jeżeli nie weźmie ślubu przed 30.? Albo dopóki nie skończy studiów prawniczych jak dziadek, nie wróci do rodzinnego miasta, nie zaprzyjaźni się z sąsiadem... Scenarzyści uwielbiają ten motyw, bo jest dramatyczny i absurdalny jednocześnie.
Spoiler: u nas w Polsce tak się nie da. A przynajmniej nie da się w tradycyjnym testamencie, bo w fundacji rodzinnej już tak.
I właśnie dlatego coraz więcej founderów patrzy na fundację rodzinną nie tylko jako na narzędzie sukcesji, ale jako na coś w rodzaju kodu do zarządzania majątkiem.
Testament vs. fundacja rodzinna – dlaczego te dwa światy rządzą się innymi prawami
W polskim prawie nie ma możliwości uzależniania dziedziczenia spadku od spełnienia jakichkolwiek warunków. Prawo chroni spadkobiercę przed życiem w wieloletniej niepewności co do tego, czy w ogóle cokolwiek dostanie. Jeśli więc napiszesz w testamencie „córka dziedziczy, gdy skończy studia" - sąd potraktuje to, jakbyś w ogóle tego nie napisał. Warunek odpada, dziedziczenie następuje bezwarunkowo.
Jest jednak wyjątek, który sprawia, że sprawa nie jest tak prosta: jeśli z testamentu lub okoliczności wynika, że bez danego zastrzeżenia spadkobierca w ogóle nie zostałby powołany, to całe powołanie jest nieważne. Innymi słowy: albo dziedziczysz bez warunku, albo nie dziedziczysz wcale.
Jest też drugi wyjątek: przepisy te nie mają zastosowania, gdy warunek zdążył się ziścić (albo nie ziścić) jeszcze przed otwarciem spadku. Jeśli córka ukończyła studia za życia spadkodawcy -warunek już nie istnieje jako niepewne zdarzenie przyszłe i testament działa normalnie.
Efekt praktyczny jest więc taki: w tradycyjnym testamencie nie masz skutecznego narzędzia do warunkowego sterowania sukcesją. Możesz co najwyżej mieć nadzieję, że warunek ziści się przed twoją śmiercią.
Fundacja rodzinna działa według zupełnie innych zasad. W testamencie nie możesz uzależnić dziedziczenia od ukończenia studiów. W fundacji rodzinnej możesz to zrobić z precyzją co do kierunku, semestru i uczelni.
Świadczenia dla beneficjentów fundacji rodzinnej - czyli jak to działa w praktyce
Fundacja rodzinna może wypłacać beneficjentom różnego rodzaju świadczenia: pieniądze, nieruchomości, pokrycie konkretnych wydatków (na przykład kosztów studiów albo zakupu mieszkania). Świadczenia te mogą być jednorazowe, okresowe (np. przez czas trwania nauki) albo ciągłe (np. renta dla osoby niepełnosprawnej). Co ciekawe - nie muszą być natychmiastowe. Mogą być odroczone w czasie i uzależnione od spełnienia warunków, które fundator sam ustala.
To suwerenna decyzja fundatora, który przy tworzeniu statutu ma swobodę w kształtowaniu zasad, według których beneficjenci będą partycypować w majątku fundacji.
Statut może przewidywać świadczenia:
- pod warunkiem zawieszającym - świadczenie jest wypłacane dopiero po ziszczeniu się warunku (np. zdobycie określonego wykształcenia, ukończenie studiów, podjęcie pracy w firmie rodzinnej),
- pod warunkiem rozwiązującym – świadczenie przestaje być wypłacane, gdy ziścił się warunek (np. zakończenie pracy w firmie rodzinnej),
- z zastrzeżeniem terminu – świadczenie jest możliwe po zaistnieniu wskazanego momentu w czasie (np. osiągnięcie określonego wieku).
Jakie warunki są dopuszczalne, a jakie nie?
Warunki mogą być różnorakie, byleby nie były sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego.
Przykłady dopuszczalnych warunków:
- ukończenie studiów,
- osiągnięcie określonego wieku,
- podjęcie lub kontynuowanie nauki na konkretnym kierunku (np. medycznym, technicznym),
- poddanie się leczeniu odwykowemu od alkoholu lub środków odurzających,
- podjęcie pracy w firmie rodzinnej.
Niedopuszczalne jest warunkowanie świadczenia od popełnienia przestępstwa. Naruszeniem zasad współżycia społecznego byłoby też wymaganie od beneficjenta, by zerwał kontakty z krewnymi, ograniczanie prawa do swobodnego przemieszczania się czy narzucanie wyznania.
A co z warunkiem zawarcia małżeństwa?
Jak to u prawników – tu zdania są podzielone. Jeden z komentarzy do ustawy wskazuje zawarcie lub rozwiązanie małżeństwa jako przykład dopuszczalnego warunku zawieszającego. Mam jednak w tej kwestii inne zdanie.
Decyzja o trwaniu w małżeństwie czy o rozwodzie jest w mojej opinii tak samo głęboko osobistą sprawą jak wybór religii czy światopoglądu. Art. 5 kodeksu cywilnego zakazuje czynienia ze swojego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Wprowadzanie warunku zawarcia małżeństwa lub wzięcia rozwodu jest formą nacisku na jedną z najbardziej osobistych sfer życia i może naruszać tę granicę. To oczywiście kwestia, która nie jest jeszcze przesądzona orzeczniczo, ale warto mieć świadomość, że taki zapis może być kwestionowany.
Diabeł tkwi w szczegółach
Zachowek: fundacja rodzinna nie jest narzędziem do pokrzywdzenia osób uprawnionych do zachowku. Mienie wniesione do fundacji jest uwzględniane przy obliczaniu zachowku, a świadczenia wypłacone beneficjentom mogą być zaliczane na jego poczet lub obniżać jego wysokość. To wymaga dokładnej analizy, szczególnie gdy fundator ma dzieci z różnych związków.
Precyzja zapisów: warunek musi być jasny i możliwy do zweryfikowania. "Kasia dostanie pieniądze na mieszkanie, jak skończy studia" brzmi prosto, ale: jakie studia? I stopnia czy II? Co jeśli zmieni kierunek? Co jeśli przerwie i wróci po roku? Im precyzyjniej sformułujesz warunek, tym mniejszy problem z jego weryfikacją (i tym mniej konfliktów rodzinnych wywołasz w przyszłości).
Podatki: świadczenia z fundacji rodzinnej dla fundatora i jego najbliższej rodziny (małżonek, dzieci, rodzice, rodzeństwo) korzystają ze zwolnienia z podatku dochodowego od osób fizycznych. Działa to prosto, gdy fundacja ma jednego fundatora i majątek pochodzi wyłącznie od niego – zwolnienie obejmuje całość dystrybucji. Komplikacje pojawiają się, gdy fundacja ma więcej niż jednego fundatora lub przyjmuje mienie od osób spoza najbliższej rodziny - wtedy zwolnienie działa proporcjonalnie do tego, ile wniósł „twój" fundator.
Fundacja jako narzędzie sukcesji dla foundera
Dla foundera, który zbudował spółkę i myśli o exicie lub sukcesji, fundacja rodzinna daje coś, czego tradycyjne prawo spadkowe nie oferuje: możliwość zaplanowania nie tylko kogo obdarowujesz, ale kiedy, na jakich warunkach i w jakiej formie.
A na koniec wróćmy do tej komedii romantycznej - choć po lekturze ustawy o fundacji rodzinnej mam wrażenie, że polscy scenarzyści właśnie dostali do ręki materiał na dziesiątki sezonów dramatu rodzinnego.
Sezon 1: Syn - hulaka dowiaduje się, że fundacyjna „pensja” znika w sekundzie, w której przestaje pracować w firmie ojca.
Sezon 2: Ojciec umiera, a drugi syn - amant, dowiaduje się na pogrzebie, że do trzydziestki musi stanąć na ślubnym kobiercu, żeby zachować świadczenia.
Sezon 3: Córka interesująca się modą nie może iść na wymarzone studia we Francji, bo tata nałożył warunek ukończenia studiów prawniczych! Bez nich musi wyprowadzić się ze swojego apartamentu w Paryżu!
Fundacja rodzinna to więc nie tylko ochrona rodzinnego majątku. To też potężna władza nad życiem beneficjentów w rękach fundatora.
Netflix, I’m calling!
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sytuacja rodzinna i majątkowa jest inna i wymaga indywidualnej analizy prawnej i podatkowej.